Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haluny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haluny. Pokaż wszystkie posty

STRAJK MYŚLI

Fabryka snów najsłodszych otwarła sobie kolejną filię
chodzą słuchy, czeszę włoski
bo to tuż pod nimi
Sączy się serotonina...

Nie dostały kolorowe myśli wypłaty
w rzeczywistości chleba
A przecież w takich warunkach
wybierałem wczoraj telewizor na igrzyska
przy trzecim sklepie zmęczony i głodny upadłem
Tylko kamery patrzyły.

Poszły rozmyślnie w zaparte
czarno tylko myślą
że jestem właścicielem mówią
ale przecież to one...
ja tu tylko
śniadania, obiady, kolacje
na czas podaję
Słowem? Nuuu-da.

Nazywają wirusem, rasistą, małym księciem
wyzyskiwaczem
wirtualnych systemów opieki

Nudzą mnie te myśli stare, nieudane
Grożę im cichutko palcem
Chcąc wskazać winnego
Pcham ten palec samemu sobie do gardła!
Co za włoskie pomysły
żeby robić co ledwo się tylko pomyśli?!

Nie będzie mi się tu więcej
nic w ogóle rozmyślać!
Fluoksetyna, Imipramina,
Sertralina i paroksetyna
Ostatnich recept nie powstydziłby się
sam Machiavelli. A kysz!

Error. Odmowa dostępu.
Skontaktuj się ze swoim administratorem.
Żądamy dostępu do happy endu!

POGOTOWIE POETYCKIE

Na warszawskiej giełdzie szok
neoczerwoni poeci tworzą czarny blok
Zrywają ze słów komornicze plomby
To jeszcze nie bomby za chore rządy
tych co zajadle wierzą
w świetny kredyt powszechny
oddolne rozwiązanie
długów odkupienie
biedy zamiatanie
pod kredyt hipoteczny
Taniej!

W owczej skórze prorok
fałszował wieczyste księgi
WOLNOŚCI!
głosił egzekucję
wyrwanej z kontekstu
RÓWNOŚCI!
I dziś już nawet
„nie ma czegoś takiego
jak darmowy posiłek”, Pajacu!
Przegoniła pracowników
z publicznego placu
w przepaść
prywatyzacyjna popycharka firmy

–(...do widzenia kobiety,

co niedzielnego męża

krwawo bodła

i tegoż filmowe urojenia -

- rybi żal, znad kopiarki

prosto do zwolnienia.

Recesja, represja, depresja...

Szok. Zmysłów trzaski:

zły smak spojrzeń

gorzki dotyk oczekiwań.

Okamgnienie, już prawie sen...

...głuchy kaszel. Gniew.


Na rozległą niewydolność zaprzedanego języka

Dość wolni, by minąć każdego
na wspólnym sygnale.
Czyta? Nie czyta. Czyta!
Lek przez kogoś wydany
ktoś z bloku napisał
Choć generyczny
nie dla rynku modyfikowany.
Tego się nie liczy, to się cierpiącym podaje.

Hokus-Foucault-us

stopy idą w górę

pacjenci wracają

do garów w Londynie


[A poprawnie sformatowane powinno to wszystko wyglądać tak: google dokument lub pdf]

ODYSEJA

Historię tę już nie raz powtarzano
To nie był taki zwykły bunt
Gdy go na maszcie wieszano
Odezwy pisał, raporty, knuł
Nigdy nie przyznał się,
że wisiał głową w dół.

Policyjne syreny wielkich miast
zamiast równości
strzeżone osiedla dla wybranych kast.

Hej emigranci, korsarze i pijacy
wśród was są tacy,
co chcieliby
waszej krwi, ziemi i pracy
Rodacy!
Dla was moje męczeństwo, czyż nie?
Bezpieczeństwo
tylko to, za prawdę, liczy się...


A myśmy milczeć umieli
A myśmy umieć milczeć musieli

Policyjne patrole coraz większych miast
zamiast wolności
więzienne paragrafy na każdego z nas.

Nie potośmy wiosła łamali.
W milczeniuśmy...
Sam żeś się, wiedz,
na maszt ten wspiął
Tam, gdzie płyniemy
będzie twój dom.

AMANITA 1984 I PÓŹNIEJ

Przyznaję, uwiodłeś mnie
naturalną elegancją krwistego nakrycia
w te, jak gdyby, białe puste talerze.
Przypomina ono darwinowski model...
Natrętne muszki-owocówki
w końcu trzymają się od nas z daleka.
Wino i konfitury nie walają się byle gdzie
i nie psują.
Chce się więc wierzyć w biesiady obfite.
Ale czy, paradoksalnie,
w tych fascynujących warunkach,
za najmniejszym grzybkiem
nie zaczniemy węszyć i ścigać się
jak szczury?
Co za głód?! Niech ktoś otworzy mi tę klatkę!
Klient przyparty trzęsie się, blednie.
Łaknę bliskości jego oczu. Jesteśmy tak blisko.
Prawie wgryzam się w jego twarz.
Wniknę w ten przerażony umysł.
Jego skóra pachnie kremem,
testowanym na takich jak ja,
dla mnie dobrym – tylko tego możemy być pewni.
Leki, którymi karmił swoje ciało,
oj, działają na takich jak ja.
Żył, pracował, odpoczywał tak,
że wokół rosła cała sterta potrzebnych mi śmieci.
Nawet ostrożnego kota, zamienił na lojalnego psa.
Róbcie to służbie zdrowia, nie mnie! – krzyczy
jak opętany.
Zatem może wrócić do swej ukochanej
nory
przed telewizor.